Zgodnie z tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie, zbieracze poszukiwali wyłącznie młodych owocników, zanim jeszcze pękły i wypuściły dojrzały trzon. W literaturze poświęconej mykoterapii wskazuje się, że to właśnie w fazie zamkniętego, galaretowatego jaja grzyb gromadzi swoje naturalne zasoby.
Współczesne analizy składu chemicznego, które często potwierdzają intuicję dawnych zielarzy, wskazują na obecność w czarcich jajach:
- Specyficznych frakcji polisacharydów (w tym beta-glukanów),
- Naturalnych fitoncydów,
- Fitosteroli, czyli związków o charakterze strukturalnym zbliżonym do naturalnych substancji regulacyjnych organizmu,
- Kompleksu minerałów (w tym cynku, selenu i magnezu).
Według tradycji ludowej, gdy jajo pęka, profil chemiczny grzyba gwałtownie się zmienia, dlatego w dawnych recepturach rzemieślniczych uwzględniano wyłącznie formę embrionalną.